Strona główna » Nie daj się oszukać! Jak sprawdzać jakość ziół oraz ekstraktów ziołowych? Co to jest wskaźnik DER oraz standaryzacja?
der i standaryzacja podcast obrazek wyróżniający

Nie daj się oszukać! Jak sprawdzać jakość ziół oraz ekstraktów ziołowych? Co to jest wskaźnik DER oraz standaryzacja?

Ekstrakty ziołowe, ziołowe leki, suplementy w różnej postaci zalewają półki sklepów, drogerii, aptek i sklepów ze zdrowymi produktami. Jest ich tyle, że tak naprawdę na pierwszy rzut oka wiele z nich wygląda podobnie. Mają podobne nazwy, podobne składniki, podobnie brzmiące kuszące opisy działania. Jak rozpoznać, który z tych produktów jest dobrej jakości? Skąd wiedzieć po który sięgnąć, by dobrze trafić i wybrać jak najkorzystniej? Na pewno nie należy kierować się krzykliwymi nazwami, estetyką opakowania czy ceną. Najpiękniejszy i najdroższy produkt wcale nie musi być najlepszy. A ten najtańszy czy z mniej estetyczną etykietą nie musi być najgorszy! 

Jeśli szukasz produktów na bazie ziół oraz ekstraktów ziołowych, przede wszystkim zwróć uwagę na składniki, jakie się w nich znajdują oraz na ich ilości w produkcie! W określeniu wartości danego ziołowego produktu, który nas interesuje, pomogą nam dwa podstawowe wyznaczniki: standaryzacja oraz wskaźnik DER. O tym co to jest, jak je odczytywać i rozumieć, opowiada współzałożyciel zdrowych marek, które obracają się w temacie ziół i naturalnych produktów. Damian Olędzki współtworzy marki Biozdrowy, Hempking i Biowen, posiada wieloletnie doświadczenie w tworzeniu produktów wysokiej jakości i z czystym składem.

Nie daj się zwieść, czytaj etykiety!

Kupienie produktu na bazie ziół to obecnie nie lada wyzwanie. Z półek zerka na nas tysiące produktów, które często na pierwszy rzut oka wydają się takie same. Mimo to wcale nie są takie same, a często różnice pomiędzy nimi są kolosalne. Zwłaszcza, gdy przyjrzymy się im z bliska, zerkając na opis składników użytych do ich produkcji. O tym jak rozpoznać dobrej jakości produkt, w tym odcinku podcastu Zdrowie w Toku opowiada właśnie Damian Olędzki. Doradza, by spojrzeć na dwa wskaźniki, które mogą pomóc nam ocenić wartość danego produktu opartego na ziołach oraz ekstraktach ziołowych. 

Jednym z tych wskaźników jest standaryzacja. Przy składniku, którego działanie nas interesuje, np. roślinie adaptogennej, jaką jest ashwagandha, powinno widnieć stężenie na składniki aktywne. Składniki aktywne w tym wypadku to witanolidy. Ich stężenie odpowiada za moc ekstraktu. Dzięki temu możemy porównać ekstrakty między sobą. Często, gdy ktoś kupuje produkty bez standaryzacji, możemy usłyszeć, że “ashwagandha na mnie nie działa!”. A to wszystko przez to, że ktoś kupił produkt słabej jakości, który tak naprawdę mógł działać tylko bardzo słabo, praktycznie niewyczuwalnie. To prosta droga do zniechęcenia się! 

Drugi wskaźnik, na który powinniśmy zwrócić uwagę, przed kupnem preparatu ziołowego, to wskaźnik DER. Określa on ile dokładnie surowca zostało zużytego do produkcji. Może on wynosić np. 10:1 – oznacza to, że przetworzono 10 kg rośliny, by otrzymać 1 kilogram surowca. W tym wypadku wartość DER na poziomie 20:1 oznacza, że zużyto 20 kilogramów rośliny, do produkcji 1 kilograma surowca, a tym samym pokazuje nam, że taki produkt jest silniej skoncentrowany i mocniejszy! 

Jeśli chcesz wiedzieć jak dobrze wybierać produkty dla siebie i swoich bliskich, koniecznie wysłuchaj tego odcinka podcastu. Zdobędziesz dzięki niemu praktyczną wiedzę, którą możesz następnie wykorzystać! 

Transkrypcja: Jak czytać etykietę suplementów ziołowych? Co to jest DER oraz standaryzacja – #13 – Damian Olędzki 

Dzień dobry, dzień dobry! Witam wszystkich serdecznie w naszym nowym odcinku podcastu „Zdrowie w toku”. Dzisiaj porozmawiamy sobie na temat ziół, ekstraktów ziołowych, jak odczytywać jakość produktów na bazie ziół, jak wybierać mądrze produkty na bazie ziół oraz ekstraktów ziołowych. Co to jest wskaźnik DER? Co to jest standaryzacja? Te wszystkie informacje przekażę Wam na tym podcaście. Zapraszam!

Odżywianie, aktywność fizyczna, psychologia, sen czy zarządzanie stresem to główne czynniki mające wpływ na nasze zdrowie. Przed użyciem skonsultuj się z własnym rozumem i skorzystaj z logicznego myślenia. Nie wszystko, o czym myślisz, wiesz, czy widzisz, jest tym, na co wygląda.

Czym są ekstrakty ziołowe?

Zacznijmy od tego, że ludzie w zasadzie od zawsze stosowali rośliny w celu wsparcia zdrowia, dobrego samopoczucia, leczenia chorób. Właściwości lecznicze wielu ziół są znane już od tysiącleci. Aktualnie na rynku jest mnóstwo produktów zawierających zioła, ekstrakty ziołowe. Konsumenci zalewani są setkami tysięcy produktów na bazie ziół oraz ekstraktów ziołowych. Sami zapewne stosowaliście takie produkty. Początkowo ludzie stosowali tylko świeże lub suszone rośliny, lub też stosowali z nich napary. Kolejnym etapem było wprowadzenie do obrotu, ludzie zaczęli stosować wyciągi oraz ekstrakty. Ekstrakty pozwalają na użycie większego stężenia substancji czynnych oraz ułatwiają dozowanie, oraz stosowanie przez konsumentów, przez pacjentów.

Ekstrakt ziołowy to nic innego jak wyciąg pozyskany z określonej rośliny w wyniku ekstrakcji. Proces ekstrakcji zaś polega na wyodrębnieniu z dowolnej części rośliny, jak na przykład kwiaty, liście, korzenie, kora, owoce, nasiona, bądź też z całej rośliny, pożądanej substancji. Rośliny są tak naprawdę źródłem wielu dobroczynnych składników, jak flawonoidy, fenole, kannabinoidy, terpeny, alkaloidy, glikozydy, witanolidy, kwasy rozmarynowe oraz wiele, wiele innych, tysiące, o udowodnionym działaniu, tysiące, setki tysięcy jeszcze nieodkrytych kiedyś. Nawet jest takie przysłowie, że w naturze siła. Natura dała nam wiele, setki tysięcy związków, które mogą dobroczynnie wpływać na nasz organizm, tylko powinniśmy nauczyć się je stosować. Rośliny te mają również mnóstwo właściwości prozdrowotnych, tak jak powiedziałem. Mogą wykazywać związki zawarte w roślinach. Mogą wykazywać działanie przeciwzapalne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, pobudzające, ułatwiające skupienie bądź też zasypianie.

Jak możemy podzielić ekstrakty?

Ekstrakty możemy podzielić na przetwory o konsystencji płynnej – są to wyciągi płynne i nalewki; półstałej – są to wyciągi gęste i oleożywice; oraz stałej – są to wyciągi suche. Ekstrakty suche są to przetwory o stałej konsystencji otrzymane w wyniku całkowitego odparowania rozpuszczalnika. Wyciągi płynne są to przetwory o konsystencji płynnej, w których zazwyczaj jedną część ich masy lub objętości odpowiada jednej części wysuszonej substancji roślinnej. Nalewki są to przetwory płynne, w których jedna część surowca jest wytwarzana z większej ilości części niż jeden rozpuszczalnika. Takim rozpuszczalnikiem na przykład bardzo często jest alkohol.

Jak wybierać produkty zawierające ekstrakty wysokiej jakości?

Jak już wiemy, jakie są ekstrakty, jakie mają właściwości, jak dobroczynnie zioła wpływają na nasze zdrowie, warto potrafić wskazać wartościowy produkt, nie sugerując się tylko ładnym opakowaniem oraz świetną reklamą. Umiejętność oceniania i porównywania składów produktów, moim zdaniem, jest bardzo ważne, bo jeśli wybierzemy złą jakość, to produkt, który może być bardzo pomocny w rozwiązaniu naszych problemów zdrowotnych, wyrzucamy do kosza i często już do niego nie wrócimy. Mówimy na przykład: „Na mnie ta ashwagandha nie działa, bo piłam/piłem ziółka z tym składnikiem i nie miałam/miałem żadnych odczuć. Chyba ashwagandha na mnie nie działa”.

Wskaźnik DER

Zioła ziołom jednak nie są równe. Ekstrakt ekstraktowi również. O tym, jak odczytywać jakość takich produktów, będą nam pomocne dwa wskaźniki – wskaźnik DER oraz określenie standaryzacji produktu ziołowego. Wskaźnik DER jest to inaczej Drug Extract Ratio. Jest parametrem, który umożliwia określenie, z jakich ilości surowca uzyskano ekstrakt. Inaczej mówiąc, jest stosunkiem ilości surowca roślinnego do ilości wytworzonego z niej wyciągu.

Dzięki tej informacji, jako konsumenci, jesteśmy w stanie określić, który preparat zawiera mocniejszy wyciąg, bo przykładowo, jeśli kupujesz preparat zawierający ekstrakt z Ashwagandhy o wskaźniku DER 10:1, oznacza to, że z 10 kg tej rośliny uzyskano 1 kg ekstraktu. Natomiast jeśli kupujesz ekstrakt o wskaźniku DER 20:1, oznacza to, że 20 kg rośliny uzyskano 1 kg ekstraktu. Biorąc pod uwagę powyższy przykład, ekstrakt o wskaźniku DER 20:1 będzie ekstraktem mocniejszym, bardziej wydajnym, bardziej wartościowym niż ekstrakt o wskaźniku DER 10:1. Oczywiście przy założeniach, że materiał roślinny był taki sam oraz użyto podobnych metod ekstrakcji.

Znajomość wskaźnika DER daje nam wiedzę co do stężenia otrzymanej substancji w stosunku właśnie do rośliny. Możemy też porównać sobie, który produkt jest bardziej skondensowany, który mniej. Brak na opakowaniu wskaźnika DER, moim zdaniem, powoduje to, że nie do końca wiadomo, jaka jest jakość tego surowca. Bardzo często jest tak, że na półkach sklepowych możecie znaleźć informacje o tym, że jednym ze składników jest ekstrakt, powiedzmy przykładowo ekstrakt z melisy, ale przy tym składniku nie ma żadnych informacji o tym, jaki jest wskaźnik DER, czy to jest 1:4, 1:10, 4:1, 10:1, 20:1 bądź coś innego, nie ma takich informacji. W takim wypadku producenci bardzo często to wykorzystują oraz dają po prostu niepewny produkt, wykorzystują niewiedzę ludzką oraz możliwości, które dają im urzędy poprzez możliwość umieszczania takich informacji bez określenia szczegółowo, jaki jest wskaźnik DER. Dlatego wybierajcie te produkty, w których macie określony wskaźnik DER.

Standaryzacja

Kolejną informacją, może nawet ważniejszą, której powinniście szukać, jest również standaryzacja, czyli na co dany składnik jest standaryzowany, na jakie składniki aktywne. Ekstrakt standaryzowany to taki ekstrakt, do którego da się określić zawartość substancji czynnej o danej aktywności wspierającej organizm.

I tu przykładowo 300 mg ashwagandhy standaryzowanej na zawartość 10% witanolidów. Mówi nam to, że w ilości 300 mg ekstraktu z ashwagandhy znajdziemy 30 mg witanolidów, czyli jeśli kapsułka ma 300 mg, to w tej kapsułce znajdziecie 30 mg witanolidów. Drugi przykład, 500 mg ekstraktu z melisy standaryzowanego na 5% kwasów rozmarynowych mówi nam o tym, że w ilości 500 mg ekstraktu z melisy znajdziemy 25 mg kwasów rozmarynowych.

Na jakie substancje powinny być standaryzowane ekstrakty roślinne?

Rośliny są standaryzowane na różne substancje. Te substancje mogą mieć dobroczynny wpływ na zdrowie. Setki z tych składników ma udokumentowane badania. Wiele roślin na świecie jest jeszcze badanych, więc w roślinach jest ogromna siła, ogromna moc, tak jak już wcześniej wspomniałem. Jakie jeszcze mogą być przykładowe standaryzacje? Na przykład:

  • waleriana może być standaryzowana na kwasy walerianowe,
  • skrzyp może być standaryzowany na krzemionkę,
  • żeń-szeń może być standaryzowany na ginsenozydy,
  • miłorząb może być standaryzowany na ginkgolidy,
  • czarnuszka może być standaryzowana na tymochiny,
  • imbir może być standaryzowany na gingerole,
  • kurkuma, o świetnych właściwościach przeciwzapalnych, może być standaryzowana na kurkuminoidy.

Dlatego zwracajcie uwagę, czy wasz produkt jest standaryzowany, jakiego produktu oczekujecie, bo jeśli dietetyk, lekarz zleci wam wzięcie ashwagandhy ekstraktu, to sprawdzajcie, jaki to jest ekstrakt, jaki dokładnie – czy ma wskaźnik DER, jaka jest standaryzacja. Porównajcie sobie to do innych produktów, które są na rynku, bo jeden produkt może kosztować 20 złotych i jest na nim napisane tylko ekstrakt z ashwagandhy, a drugi będzie kosztował 25 złotych i jest tam ekstrakt o wskaźniku DER 20:1, dodatkowo standaryzowany na 10% witanolidów, a w jednym jest 60 kapsułek i w drugim 60 kapsułek, to te 5 złotych warto dopłacić, bo tutaj mamy pewność, jaki produkt spożywamy. Surowca zostało użytego tak naprawdę 20 razy więcej w porównaniu do tego, w którym jest sam ekstrakt bez wskaźnika DER, a dodatkowo jeszcze jest określona standaryzacja, więc bardzo często nie sugerujcie się tylko ceną produktów, ale bardzo mocno sprawdzajcie składy, gdyż producenci bardzo często wykorzystują te możliwości takiego mydlenia trochę oczu i niewiedzy ludzkiej. Być może często to też jest niewiedza producentów i producenci tworzą takie produkty, dla których stricte nie określają zawartości. Dla mnie to jest trochę nieładne podejście. Być może to jest też niewiedza producentów, ale ważne, żebyście wy, jako konsumenci, wiedzieli o tym, jak sprawdzać te produkty na bazie ekstraktów ziołowych.

Jak wybrać suplement dobrej jakości? Podsumowanie

No dobrze, podsumuję wam jeszcze na koniec na 4 przykładach produktów, który z tych produktów będzie najlepszym wyborem. A więc mamy 4 przykłady:

  1. Suplement z ekstraktem z ashwagandhy – 300 mg ekstraktu w jednej kapsułce. No i tutaj nie ma tego wskaźnika DER, nie ma standaryzacji, więc wiemy, że trochę kupujemy takiego przysłowiowego kota w worku.
  2. Suplement ze sproszkowaną ashwagandhą – tutaj jeszcze gorszy, 300 mg sproszkowanej ashwagandhy w jednej kapsułce. Tutaj jest jeszcze gorszy przykład, gdyż tutaj mamy tylko sproszkowaną ashwagandhę, więc nawet nie jest to ekstrakt, więc nie za dobry wybór.
  3. Trzecim przykładem jest suplement z ekstraktem z ashwagandhy o wskaźniku DER 20:1, więc tutaj jest dobry przykład, jest rzetelnie opisana informacja. Ashwagandha nie jest standaryzowana, gdyż być może nie są określone tutaj witanolidy, ale jest pokazane, ile danego ekstraktu, z jakiej części surowca powstało.
  4. I kolejny przykład: suplement z ekstraktem z ashwagandhy – 300 mg ekstraktu standaryzowanego na obecność witanolidów 10% oraz wskaźnik DER 20:1. No to ten przykład jest najlepszym przykładem. Też mamy standaryzację oraz wskaźnik DER.

Więc z tych 4 przykładów najlepszymi produktami, które są prawidłowo oznaczone, których powinniście szukać, to są produkty, w których jest wskaźnik DER oraz standaryzacja, bądź też wskaźnik DER bez standaryzacji. Wtedy mniej więcej wiemy, jaka ilość tego surowca została użyta do wyprodukowania ekstraktu.

Powinniśmy tak naprawdę zastanowić się nad tymi produktami, w których jest ekstrakt z danego surowca bez wskaźnika DER, bo nie wiemy, jaka jest jakość tego ekstraktu, oraz powinniśmy się zastanowić nad używaniem samych sproszkowanych części roślin w kapsułce, w produkcie, gdyż też nie mamy określonej mniej więcej mocy działania tego produktu. Jeśli chcemy taki produkt już spożywać, to proponowałbym, zamiast zaopatrywać się w suplementy, w których nie mamy stricte określonych wartości, lepiej sobie kupić herbatkę i w ramach tego wypić sobie herbatkę. Będzie to na pewno dużo tańsze rozwiązanie.

Mam nadzieję, że podsumowałem wam informacje na temat ekstraktów ziołowych, na temat ziół oraz wiecie już, jak wybierać mądrze produkty na bazie roślin. Analizujcie składy produktów, czytajcie składy produktów. Kupujcie inteligentnie, gdyż bardzo często jest tak, że produkt może być ogromnym wsparciem dla waszego zdrowia, a źle zakupiony produkt, który nie będzie po prostu na was działał, może spowodować tylko frustrację oraz to, że już nigdy więcej po taki produkt nie wrócicie. Czasami lepiej wydać 2 złote na produkt. Często jest też tak, że te produkty, które są standaryzowane ze wskaźnikiem DER, mogą być też często nawet tańsze, więc to nawet nie jest kwestia ceny. Kwestia tego, żeby sobie po prostu analizować, porównywać oraz wybierać produkty, które mają określone składniki aktywne, które mają określone wartości, oraz parametry. Życzę wam dużo zdrówka.

Pozdrawiam i do następnego odcinka podcastu „Zdrowie w toku”!

blog

Bloger blogowy - fajny gość ! Poznaj go lepiej

More Reading

Post navigation

Leave a Comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Płatności
Płatności